Relacja z turnieju

  • 22 maja. Wielkie emocje w Sobieniach Królewskich

    Biznes to sztuka prowadzenia rywalizacji w przyjaznej atmosferze. Jednak kiedy nadchodzi czas, by raz na zawsze dowieść sobie, kto jest lepszy, najlepiej zrobić to na polu golfowym. Kierując się tą zasadą, a także wychodząc z założenia, że nawet w biznesie jest miejsce na dobrą zabawę, Grupa Inter Cars zaprasza swoich partnerów i przyjaciół na kolejną edycję golfowego szaleństwa. Tym razem nasze zmagania toczyć będziemy na polu w Sobieniach Królewskich, a dla wszystkich, zarówno obecnych, jak i nieobecnych, przygotujemy szczegółową relację.

  • Przygotowania do rozpoczęcia imprezy

    Krótko po ósmej ruszają przygotowania do rozpoczęcia imprezy. Trenerzy i obsługa pola szykują sprzęt, panów dbających o trawę oddelegowano na maszyny, bar serwuje kawę za kawą, a przy wejściu wyrasta ścianka do okolicznościowych zdjęć i stanowisko rejestracyjne, gdzie dodatkowo wydawane będą identyfikatory oraz rękawiczki golfowe. Już teraz daje się odczuć pozytywne napięcie towarzyszące tej imprezie. Przygotowania idą sprawnie. Nikt się nie ociąga. I nagle wszystko jest gotowe. Można przyjmować pierwszych gości.

  • Start zmagań

    Punktualnie o 11 gracze zostają podzieleni na trzyosobowe flighty i rozpoczynają zmagania. Wśród nich znajdują się dwie panie. I jak się potem okaże, nie będą jedynie statystkami. Już na pierwszym dołku okazuje się, że poziom będzie naprawdę wysoki. Arkadiusz Marcol i Waldemar Bacławski uzyskują par, czyli osiągają dołek za pomocą czterech uderzeń. Większość pozostałych graczy mieści się w pięciu uderzeniach. Bardzo dobry wynik, jak na 333 metry. Panowie wychodzą na prowadzenie, na drugim dołku również spisują się dobrze - obaj uzyskują bogey po czterech uderzeniach. Jednak w tej partii gry bezkonkurencyjny okazuje się Bogumił Stepan, któremu udaje się ustrzelić pierwsze birdie w turnieju. Dołek par 3 finalizuje w dwóch uderzeniach i już depcze po piętach prowadzącej dwójce.

  • Decydująca faza turnieju

    Po krótkiej przerwie turniej wkracza w decydującą fazę. Tę rewelacyjnie rozpoczyna Filip Alama, który na 10. i 11. dołku uzyskuje łączny wynik 3 powyżej par, a na dołku 12. notuje fantastyczne birdie, zaledwie dwoma uderzeniami zdobywając dołek o wartości par 3. Niestety, 49 punktów na półmetku okazuje się już stratą nie do odrobienia.

  • Ścisk w czołówce

    W czołówce nadal ścisk. Po dwóch dołkach Waldemar Bacławski dogania Leszka Fibakiewicza, ale obu panom ucieka Robert Korcz. Przed wejściem na tee dołka numer 12 wyprzedza konkurentów o jedno uderzenie. Podkreślić należy wciąż świetną dyspozycję Renaty Marcol, która zajmuje trzecie miejsce ze stratą dwóch uderzeń do lidera. Z kolei Arkadiusz Marcol dołki 10. i 11. osiąga uzyskując w obu przypadkach double-bogey. W połączeniu z 44 punktami na półmetku bardzo zmniejsza to jego szanse na zwycięstwo. Ale pan Arkadiusz walczy do końca. Na 12. dołku spisuje się nieco lepiej, a na 13. osiąga nawet birdie. To trzecie birdie tego dnia i jak się potem okaże, przedostatnie

  • Na 14 dołku...

    14. dołek okazał się zmorą liderów. Robert Korcz uderza 3 powyżej par. To idealna okazja dla Leszka Fibakiewicza, żeby objąć fotel lidera. Nic z tego. To właśnie tutaj notuje on swój najgorszy wynik w turnieju  – Niesamowite. Posyłam pierwszą piłkę i woda. Posyłam drugą i znowu woda. To był dla mnie najtrudniejszy moment w tych zawodach. Zwycięstwo wymykało mi się z rąk, a ja nic nie mogłem zrobić  – powie potem. Ostatecznie 14. dołek osiągnął dziewięcioma uderzeniami. Renata Marcol i Waldemar Bacławski radzą sobie wyśmienicie. Oboje uzyskują 1 powyżej par i to, co przed chwilą zdawało się być już rozstrzygnięte, na nowo nabiera rumieńców. Prowadzi Korcz – 68 uderzeń. Tuż za nim z wynikiem 69 uderzeń plasują się Marcol i Bacławski, a Fibakiewicz z wynikiem 70 spada na trzecie miejsce.

  • Wyniki

    Zwykle bywa tak, że kiedy los coś odbiera, to później oddaje. Tym razem oddał bardzo szybko, bo w kategorii netto pani Renata również uzyskuje remis. Tym razem dzieli swój wynik z Wojciechem Piskorzem – 71 uderzeń netto, a sędziowie uznają, że pan Wojciech zasługuje na trzecie miejsce, zaś pani Renata na drugie. Bezapelacyjnym zwycięzcą okazuje się Wiesław Bednarz, uzyskując 68 uderzeń netto. Warto w tym miejscu podkreślić, że w kategorii netto uczestnicy Inter Cars Golf Cup spisali się naprawdę fantastycznie. Dwoje z nich wyrównało handicap pola, a zwycięzca poprawił go o trzy uderzenia.

  • Zakończenie turnieju

    O godzinie 17 wyjątkowo udana edycja Inter Cars Golf Cup 2015 zostaje oficjalnie zamknięta. – Niewiarygodne. Wciąż ani jednej kropli deszczu – mówię do siebie nieco za głośno. – No przecież powiedziałem, że załatwiłem – uśmiecha się Krzysztof Oleksowicz, ściskając swoim gościom dłonie na pożegnanie.

Zdjęcia z wydarzenia

Poznaj uczestników turnieju

Ranking Top 10 graczy

NAJLEPSI GRACZE WEDŁUG KLASYFIKACJI NETTO

1 / 1
1 Wiesław Bednarz Wiesław Bednarz 62
2 Renata Marcol Renata Marcol 71
2 Wojciech Piskorz Wojciech Piskorz 71
3 Leszek Fibakiewicz Leszek Fibakiewicz 73
3 Andrzej Knigawka Andrzej Knigawka 73
3 Filip Alama Filip Alama 73
3 Tomasz Banaszkiewicz Tomasz Banaszkiewicz 73
4 Waldemar Bacławski Waldemar Bacławski 75
4 Krzysztof Oleksowicz Krzysztof Oleksowicz 75
5 Bogumił Stepan Bogumił Stepan 76
5 Henryk Przybylski Henryk Przybylski 76
5 Andrzej Kalitowicz Andrzej Kalitowicz 76
6 Robert Korcz Robert Korcz 77
7 Anna Bacławska Anna Bacławska 78
7 Piotr Zamora Piotr Zamora 78
8 Marek Kalitowicz Marek Kalitowicz 80
9 Zdzisław Radelski Zdzisław Radelski 81
10 Arkadiusz Marcol Arkadiusz Marcol 82
11 Krzysztof Soszyński Krzysztof Soszyński 84
12 Krzysztof Korzeniewski Krzysztof Korzeniewski 85
13 Adam Karpiński Adam Karpiński 87
13 Witold Pośpiech Witold Pośpiech 87
14 Wojciech Aleksandrowicz Wojciech Aleksandrowicz 99
15 Piotr Kalitowicz Piotr Kalitowicz 100
15 Paweł Piwowarczyk Paweł Piwowarczyk 100
15 Łukasz Kuźmiński Łukasz Kuźmiński 100

Akademia golfa

  • Akademia Golfa w Sobieniach Królewskich

    Golf nie jest prostą grą. By osiągnąć w niej sukces, potrzeba zaangażowania i wytężonej pracy. Ale najważniejszym jest, by po prostu spróbować. Dlatego naszym zmaganiom w Sobieniach Królewskich towarzyszyć będzie Akademia Golfa, gdzie nasi mniej doświadczeni goście nie tylko podniosą z pola pierwsze doświadczenia, ale również zmierzą się w turnieju z uczestnikami o podobnych sobie umiejętnościach. Będzie oczywiście najlepszy sprzęt i doświadczeni trenerzy, ale przede wszystkim liczymy na doskonałą zabawę.   

  • Na początek teoria...

    Do dyspozycji akademików pozostaje trzech trenerów: Jakub Ufnal, Jakub Grzesiuk i Michał Kołubiec, wraz z nimi podążamy na pole treningowe. Dokoła toczą się rozmowy: Jak to będzie? Czy mi się spodoba? Czy będę chciała wrócić? Podekscytowanie czuć tak wyraźnie, że trenerzy przystępują do pierwszej prezentacji. Poznajemy kolejne kije. Wiemy już, czym się różni trójka od dziewiątki, czym jest wood, a czym putter. W pewnym momencie trener Ufnal stawia piłeczkę na tee, po czym bierze potężny zamach i uderza.  – Ale daleko! – zachwycają się akademicy.

  • Trening na sucho

    Piłka ląduje dobre dwieście metrów dalej i nikt nie ma zamiaru po nią iść. Później się dowiemy, że zbieraniem piłek zajmują się specjalni pracownicy pola, poruszający się niewielkimi maszynami, przypominającymi nieco miniaturowy kombajn. Ale kto by tam chciał oglądać suche uderzenia? Trenerzy również szybko dochodzą do tego wniosku, więc po obowiązkowej teorii rozgrywają dwa pokazowe dołki. Z wynikiem jednego uderzenia poniżej par zwycięża trener Kołubiec. – Ekstra, ale co nam po patrzeniu. My chcemy grać – niecierpliwi się jeden z uczestników.

  • Gramy!

    Grajmy! Grajmy – rozlega się dookoła. Za kilka sekund następuje prawdziwa kanonada. Początkowo uderzenia są krótkie, ale nikt się nie zniechęca.  Odrobina wprawy i już za moment piłki lądują nawet na setnym metrze. Zachwycony trener zagrzewa do dalszej walki.

  • Puttowanie...

    Obserwując treningi akademików szybko nabieram przekonania, że tym razem poziom będzie naprawdę wysoki. I zaraz się okaże, że się nie pomyliłem. W konkursie puttowania aż 11 osób osiągnęło dołek za pomocą trzech uderzeń, a dwie za pomocą dwóch. To oznacza, że w normalnej grze osiągnęliby wartość par dołka. To robi wrażenie. Ostatecznie po dogrywce zwyciężył Artur Mazurek. Trzeba jednak wspomnieć, że nie był to absolutny debiutant, ponieważ podobne zwycięstwo udało mu się odnieść również podczas poprzedniej edycji Inter Cars Golf Cup.

  • Rywalizacja fair play

    Nawet w Akademii Golfa chodzi o współzawodnictwo. Pragnienie toczonej w duchu fair play rywalizacji to podstawowa wartość w każdej dyscyplinie sportu i należy go doświadczać od samego początku swej przygody z dowolną dyscypliną. Doskonale wiedzą o tym organizatorzy Inter Cars Golf Club, skutkiem czego rozgrywamy w tym roku dwa mini-turnieje.

Zwycięzcy Akademii Golfa

  1. Kategoria Closest - Krzysztof Olszanicki
    Kategoria Putting - Artur Mazurek
  2. Kategoria Closest - Maciej Olendra
    Kategoria Putting - Mirosław Matusik
  3. Zostań Członkiem Akademii Golfa

GOLF CUP 2014 W OPINII UCZESTNIKÓW

  • Miłość do golfa

    „Miłości do golfa nie zrozumie nikt, kto nie spróbuje tego sportu. Ale uwaga. Ta zabawa naprawdę uzależnia. Ja swego czasu spróbowałem dzięki Inter Cars i teraz odliczam dni do kolejnej edycji imprezy. Już się nie mogę doczekać, co tym razem przyniesie dzień. Kto wie, może uda się pobić własny rekord? Ale turniej Inter Cars to przede wszystkim świetna zabawa. Można się spotkać ze znajomymi i przyjaciółmi, których zwykle nie widujemy przez brak czasu. Można spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu w pięknych okolicznościach przyrody. Można trochę poćwiczyć i dzięki temu poprawić swoje umiejętności. No i oczywiście dobrze zjeść.”

  • Wspaniale

    Zwycięzca turnieju Inter Cars Golf Cup 2014 w kategorii netto tuż po swojej wygranej mówił: „Dziś było wspaniale. Trudno coś więcej dodać. Cieszę się z pierwszego miejsca, bo nigdy jeszcze nie wygrałem żadnego turnieju i jest to zdecydowanie mój największy sukces na tym polu. Turniej należał do tych trudniejszych, bo brało w nim udział zacne grono golfistów, a jeszcze dodatkowo przeszkadzał nam deszcz. Ale był on jedynym utrudnieniem. Mieliśmy świetny skład we flightcie, więc było bardzo wesoło.”

  • Super impreza

    „Jak było? Super! - Mimo różnicy poziomów w umiejętnościach nikt na nikogo nie patrzył z góry, nikt nie czuł się gorszy. Zwycięzcy natomiast i ci, którzy uplasowali się na podium, to klasa sama w sobie, bardzo wysoki poziom” – stwierdza stanowczo i dodaje: - „Choć to nasza pierwsza pod tą nazwą taka impreza, już wiem, że warto ją nazwać cykliczną i zacząć przygotowywać, kolejną”.

GOLF CUP 2014 W OBIEKTYWIE

Zapoznaj się z wydaniem
specjalnym Biuletynu
podsumowującego spotkanie
Inter Cars Golf Cup 2015.

Sprawdź kompletną tabelę wyników turnieju,
przeczytaj całą relację z wydarzenia,
poznaj wypowiedzi uczestników.